Profesor David J. Engelsma
Mat. 24:3 A gdy siedział na Górze Oliwnej, podeszli do niego uczniowie i pytali na osobności: Powiedz nam, kiedy się to stanie i jaki będzie znak twego przyjścia i końca świata?
Ewangelia Mateusza 24, 25 to odpowiedź Jezusa na pytanie Jego uczniów w 24:3. Pytanie brzmiało: „Powiedz nam, kiedy się to stanie i jaki będzie znak twego przyjścia i końca świata?” Pytanie łączyło zniszczenie świątyni w Jerozolimie w 70 r. n.e. i koniec świata podczas drugiego przyjścia Jezusa. Odpowiedź Jezusa również łączy te dwa wydarzenia. Powodem połączenia tych dwóch wydarzeń w wielkim wykładzie naszego Pana o rzeczach ostatecznych (eschatologii) jest to, że zniszczenie Jerozolimy było historycznym typem końca świata.
W całej Ewangelii Mateusza 24:4-31 Jezus udziela wskazówek swojemu kościołowi dotyczące końca świata i rzeczy, których kościół musi się spodziewać przed końcem świata, pod figurą lub typem zniszczenia Jerozolimy.
Ponieważ zniszczenie Jerozolimy było typem końca, wszystko, czego Jezus nauczał w poprzednich wersetach, można powiedzieć w wersecie 34, że „się spełni”, to znaczy, że wydarzy się w 70 r. n.e. „Wszystkie te rzeczy” dzieją się typologicznie w 70 r. n.e. Ale te rzeczy nie dzieją się w 70 r. n.e. w sposób wyczerpujący. W żadnym wypadku nie dzieją się w rzeczywistości w 70 r. n.e. Rzeczywistość wszystkich tych rzeczy wydarzy się, gdy Jezus przyjdzie w ciele na końcu świata.
Podobny schemat, jak w typologicznym znaczenie zniszczenia Jerozolimy i pełni realizacji proroctwa na końcu świata, znajdziemy w spełnianiu się innych wielkich proroctw Pisma Świętego.
Proroctwo Balaama w Księdze Liczb 24:12-25 o królu z Jakuba spełniło się historycznie w Dawidzie, synu Jessego. Wzmianka o różnych narodach pogańskich, które król miał podbić, pokazuje to. Wszystkie wydarzenia opisane w proroctwie Balaama spełniły się za życia i panowania króla Dawida.
Ale tylko typologicznie Nie wyczerpująco. Nie co do rzeczywistości.
Rzeczywiste wydarzenie tych rzeczy – wypełnienie – ma miejsce w królowaniu Jezusa Chrystusa.
Podobnie obietnica dana Abramowi, że jego potomstwo otrzyma ziemię od Nilu do Eufratu, została typologicznie spełniona w chwalebnym królestwie Salomona (1 Mojż. 15:18; 2 Kronik 9:26).
Ale nie w rzeczywistości.
Rzeczywistością jest obecny zasięg duchowego królestwa Jezusa Chrystusa, które to królestwo wciąż się rozszerza i zostanie udoskonalone w całym wszechświecie wraz z przyjściem Chrystusa.
Spokojne królestwo z Psalmu 72 jest w całym Psalmie zarówno ziemskim królestwem pod rządami Salomona, jak i duchowym królestwem Jezusa Mesjasza. Dokładniej, jest to duchowe królestwo Mesjasza zapowiedziane w ziemskim królestwie pod rządami Salomona.
Tradycja Reformowana: Ridderbos i Kalwin
To wyjaśnienie Ewangelii Mateusza 24:1-35 w kategoriach typu / antytypu lub postaci / rzeczywistości jest wyjaśnieniem solidnej tradycji Reformowanej.
Dokładnie odnośnie trudności, jak Jezus mógł powiedzieć w Ewangelii Mateusza 24:34, że „nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie”, holenderski egzegeta Reformowany Herman Ridderbos napisał:
Przez „wszystkie te rzeczy” (oddane przez Ridderbosa jako „dit alles”, „wszystko to” – DJE) … (należy) rozumieć … cały kompleks wydarzeń czasów ostatecznych, w tym przyjście Syna Człowieczego. W związku z tym należy ponownie wziąć pod uwagę łączący charakter przedstawienia przyszłości przedstawionego tutaj…. Punktem wyjścia całego tego dyskursu jest zniszczenie świątyni. A ponieważ zgodnie z naturą proroctwa jest to postrzegane w jednej i tej samej sferze („in een vlak”) z wielką przyszłością Pana, można powiedzieć, że pokolenie, które będzie świadkiem tego zniszczenia, nie przeminie, „aż wszystkie te rzeczy się spełnią”. Tutaj zatem wielka przyszłość jest ponownie określana w złożony, niezróżnicowany sposób. W świetle wypełnienia jest oczywiste, że „wszystkie te rzeczy” („dit alles”, według Ridderbosa – DJE) nie następują od razu i dlatego byłyby widziane jedynie częściowo przez ówczesne pokolenie… Egzegeza (Mat. 24 – DJE) musi tutaj również przyjąć historyczny punkt widzenia, to znaczy musi wychodzić z prorockiej formy eschatologii. 1
Taka była również interpretacja Ewangelii Mateusza 24:34 przez Kalwina. Ponieważ interpretacja Kalwina jest zarówno jasna, jak i przekonująca; ponieważ reprezentuje tradycję Reformowaną, a w istocie tradycję Reformacji i ponieważ niszczy nowatorską interpretację Kika i chrześcijańskich rekonstrukcjonistów, zasługuje ona na zacytowanie jej w całości:
“Chociaż Chrystus używa ogólnego wyrażenia, nie rozciąga jednak swoich przemówień na wszystkie nieszczęścia, które miałyby spotkać Kościół, ale jedynie informuje ich, że zanim jedno pokolenie dobiegnie końca, nauczą się z doświadczenia prawdy tego, co powiedział. Bo w ciągu pięćdziesięciu lat miasto zostało zniszczone, a świątynia zburzona, cały kraj został zredukowany do odrażającej pustyni, a upór świata powstał przeciwko Bogu. Co więcej, ich gniew rozgorzał, aby wytępić doktrynę zbawienia, pojawili się fałszywi nauczyciele, aby zepsuć czystą ewangelię swoimi oszustwami, religia doznała zdumiewających wstrząsów, a cała społeczność pobożnych była nędznie zmartwiona. Teraz, chociaż te same zła były popełniane w nieprzerwanej sukcesji przez wiele wieków później, to jednak to, co powiedział Chrystus, było prawdą, że przed końcem jednego pokolenia wierzący odczują w rzeczywistości i przez niewątpliwe doświadczenie prawdę jego przepowiedni; ponieważ apostołowie znosili te same rzeczy, które widzimy w dzisiejszych czasach. A jednak nie było zamiarem Chrystusa obiecać swoim naśladowcom, że ich nieszczęścia zostaną zakończone w krótkim czasie (gdyż wtedy zaprzeczyłby sam sobie, ostrzegając ich wcześniej, że koniec jeszcze nie nadszedł;), ale aby zachęcić ich do wytrwałości, wyraźnie przepowiedział, że te rzeczy odnoszą się do ich własnego wieku. Znaczenie jest zatem następujące: „To proroctwo nie odnosi się do zła, które jest odległe i które potomność ujrzy po upływie wielu stuleci, ale które teraz wiszą nad wami i są gotowe spaść w jednej masie, tak że nie ma w nim żadnej części, której obecne pokolenie nie doświadczy”. Tak więc, gdy nasz Pan zsyła na jedno pokolenie wszelkiego rodzaju nieszczęścia, w żaden sposób nie zwalnia przyszłych pokoleń z tego samego rodzaju cierpień, lecz jedynie nakazuje uczniom, aby byli przygotowani na znoszenie ich wszystkich ze stanowczością”2
Wyjaśnienie Kalwina dotyczące powiązanego 14. wersetu rozdziału („I będzie głoszona ta ewangelia o królestwie po całej ziemi na świadectwo wszystkim narodom; i wtedy nadejdzie koniec”) jest takie samo. Kalwin stanowczo zaprzecza, że odniesienie do końca jest wyczerpującym i wyłącznym odniesieniem do zniszczenia Jerozolimy, jak twierdzi Kik i chrześcijańscy rekonstrukcjoniści. Kalwin wskazuje na oczywisty fakt, który jest podstawą właściwego zrozumienia całego fragmentu, a mianowicie „połączenie” przez Jezusa zniszczenia Jerozolimy i końca świata jako figury i rzeczywistości.
“Niektórzy niesłusznie ograniczają to do zniszczenia świątyni i zniesienia służby Prawa; należy to bowiem rozumieć jako odnoszące się do końca i odnowienia świata. Te dwie rzeczy zostały zmieszane przez uczniów, jakby świątynia nie mogła zostać zburzona bez zniszczenia całego świata, a Chrystus, odpowiadając na całe pytanie, które mu zadano, przypomniał im, że zbliża się długa i smutna seria nieszczęść i że nie wolno im spieszyć się z chwytaniem nagrody, zanim nie przejdą przez wiele trudów i niebezpieczeństw. W ten sposób powinniśmy zatem wyjaśnić tę ostatnią klauzulę: „Koniec świata nie nastąpi, zanim nie wystawię mojego Kościoła na próbę przez długi okres czasu, poprzez surowe i bolesne pokusy”3
1 Herman Ridderbos, komentarz do 24:14 (Ewangelia według Mateusza, tom 2, Kok, 1954, s. 157, 158, w Korte Verklaring
2 Jan Kalwin, Komentarz do harmonii Ewangelii Mateusza, Marka i Łukasza, tom 3, tłum. William Pringle, Eerdmans, 1949, s. 151, 152
3 Tamże, s. 129, 130
Aby uzyskać więcej informacji w języku polskim, kliknij tutaj.

